KONTAKT

Adres:
Gajrowskie 12a
11-510 Wydminy

Bartosz Płazak tel. 502 351 161

Obserwuj nas

Ranga

Kim jesteś kiedy pracujesz z grupą?

Sobą, przyjacielem, kolegą, nauczycielem, guru, rozwiązywaczem problemów, dostarczycielem miłych wrażeń, sprawcą rozwoju, siewcą idei, nauczycielem, facylitatorem, pełnym pasji mówcą, uczestnikiem na równi, kimś za kim oni mają pójść, wynajętym do…, ojcem dyrektorem, przewodnikiem duchowym, kimś kto ma się wykazać, że wie, że wie więcej, kimś kto ma przeprowadzić sprawną demonstrację, kimś kto ma dać z siebie wszystko, być duchem zmiany, być sprawcą inspiracji, kimś kto oceni jakość czegoś, kimś kto zrealizuje jakiś cel, kimś kto pomoże zrealizować cele…

To niewielka część z listy wyobrażeń i przekonań towarzyszących osobom uczestniczącym, zlecającym, a także samym prowadzącym warsztaty i szkolenia na temat prowadzących i tego co powinni ze sobą (przy)nieść. Czy je w ogóle, może część, zaakceptuję(sz) to kwestia wielu czynników. Sposób twojej pracy, jej efektywność, jej odbiór przez Uczestników, w związku z tym wyborem, po prostu będzie różna.

Jest jednak coś co po prostu jest.
Jest z Tobą kiedy tam, na warsztat wchodzisz. Czy chcesz czy nie chcesz. Czy się zgadzasz czy nie. Czy przyjmujesz to czy nie. Od tych (wyborów) tak czy nie zależy całkiem sporo dla Ciebie i Twoich Odbiorców.
Ranga. Jest ona zestawem przywilejów, możliwości, które płyną z wielu aspektów Ciebie. W tym tekście chcę szczególnie zaznaczyć ten aspekt, że Ty prowadzisz tę grupę.

Ranga w ogóle, bierze się z takich aspektów jak wiek, płeć, doświadczenie, rasa, majętność, status społeczny, elokwencja, wiedza merytoryczna, umiejętności interpersonalne… To ranga społeczna. Ranga psychologiczna pochodzi z doświadczenia i samoświadomości, przeżytych kryzysów, głębokiego rozumienia siebie, innych, procesów psychicznych, realcyjnych i społecznych, samorozwoju, obserwacji, uczenia się. Ranga duchowa zaś pochodzi z poczucia kontaktu z czymś wyższym, kroczenia za ponadczasowymi wartościami itd. Takie przynajmniej rozróżnienie można znaleźć w książkach Arnolda Mindella.

Niestety jako ludzie mamy raczej tendencje do niedoceniania swojej rangi. Widzimy w wyższej randze innych. Bo on/ona wie lepiej, dłużej to robi, ma więcej, jest lepsza … Pomijamy własne dokonania i kompetencje łatwiej niż analogiczne innych. I tu jest szkopuł.

O ile będąc na miejscu prowadzącego grupę nie bierzesz swojej rangi, upraszczając*, bo nie chcesz za bardzo się rządzić, bo chcesz dobrej atmosfery itp. ludzie uczestniczący w Twojej pracy mogą mieć sporo kłopotów. Kłopot z tym kto rządzi, kto bierze odpowiedzialność, kto odpowiada na pytania, kto pomaga komu, kto nadaje kierunek, kto może zacząć i kto pokazuje kiedy skończyć, kto podejmuje interwencje i zamyka fragmenty procesów bo wie, że tak będzie lepiej…

Bezpieczeństwo i zaufanie, przestrzeń pracy i relacji. Nie bierzesz rangi, nie budujesz ich.

Jednak ranga to nie władza, to nie uprzejmość, to nie uległość w stylu „klient nasz Pan”, to nie rządzenie w stylu jestem tu szefem i nie omieszkam z tego korzystać. To coś o osadzeniu w roli, dawaniu sobie prawa do niej, korzystaniu z niej, nie nadużywaniu jej dzięki samoświadomości, rozumieniu celów, objęciu roli, zauważaniu procesu.
Na drugim końcu kija jest nie zdawanie sobie sprawy z rangi. Sprawia ono, że zachowania osoby, której rangę inni uznają, mogą bez świadomości działającego kreować dystans, ranić innych, wprowadzać chaos, mieszać w relacjach, dzielić zamiast łączyć, pozostawiać niedomknięte zablokowane procesy. Kierując pracą grupy, masz rangę nauczyciela, lidera, kogoś kto pokazuje ścieżkę. Kiedy ją przyjmiesz, łatwiej jest realizować wynikające z niej role takie jak ekspert, facylitator, projektant, prowadzący, podejmujący interwencje. Łatwiej jest też stać w swojej ugruntowanej pozycji, obserwować proces i dopełniać go swoimi interwencjami. Łatwiej jest też współczuć i obejmować innych swoją świadomością, dobierać i zmieniać zadania w toku pracy, łatwiej jest słuchać i słyszeć, łatwiej odmawiać i decydować.

*Przyczyn nie przyjmowania rangi może być bardzo wiele, mogą pochodzić z wielu źródeł, generalnie jednak zachęcam do przyglądania się tym wewnętrznym źródłom.