Siła czy Moc? Czyli szkoła wojowników światła.

-Po co robisz tę szkołę? zapytał ktoś przez telefon. Lubię to pytanie. Od razu mam więcej energii.

Obserwuję, rozglądam się, stawiam pytania sobie i wszystkim dookoła od 30 lat. Najlepiej mi się rozmawia z samym sobą, bo najtrudniej odwrócić głowę w inną stronę. Spotykam jednak coraz częściej osoby, które nie tylko chcą mówić o tym, ale same pytają. Jest ich coraz więcej. Chcą pracować z innymi, budować świadomość zmian, które są teraz konieczne. To w związku z tym robię Holistyczną Szkołę Trenerów. 

Siła, materia, liniowość. Zysk, kredyt, PKB. Termin, deadline, koszty i konsekwencje. Siła. Niestety brakuje mi człowieka. Brakuje mi słuchania, otwartości, empatii, współczucia. Jednym słowem serca. Skupienie na osiąganiu czegoś i odciąganiu uwagi od tego kim jestem (jesteśmy) prowadzi do odczłowieczenia, zmęczenia, wypalenia samotności, pogubienia, wrogości, oddalenia, samotności. Za to jest wynik, kolorowy telewizor, nowy samochód. Niestety brakuje energii na to by się cieszyć, siły na relacje, czasu na życie. Jest dysonans. Bo przecież są powody do radości, a o nią samą jakoś ciężko. To skrót. Nie chcę więcej o tym pisać. Czuję złość.

Trener to dla mnie zawód zaufania społecznego. Niezależnie od tematu, z którego prowadzisz zajęcia, Twoi uczestnicy patrzą na Ciebie jako na kogoś od kogo można się uczyć. Przenikasz do ich świadomości, bo tam stoisz. Ci, którzy są ciekawi tematu biorą Cię w całości, Ci co mniej filtrują, ktoś powie On nie, ale i tak Cię słucha. Więc to, co mówisz ma znaczenie dla zmiany. To jak mówisz (jak pracujesz), do jakich obserwacji zapraszasz grupę, na co kierujesz uwagę, kształtuje te osoby, a zaraz później za ich sprawą kolejne. To zawód związany z odpowiedzialnością. Owszem jak w niektórych reklamach to zawód dobrze wynagradzany. Jednak trzeba się zastanowić, który świat budujesz? Siła czy moc?

Możesz osiągać swój przekaz będąc blisko ludzkich potrzeb, we współczującej postawie, dbając o prawdę w relacjach, pokazując prawdziwe dane, unikając kreowania złudzeń szybkiego luksusu i taniego łatwego piękna. Możesz pokazywać jedną i drugą możliwość i pozostawiać ludziom wybór. Możesz pracować pomagając odnajdować spójność i to co mocne w ludziach, możesz zapraszać wartości i możliwości spoza paradygmatu siły. Możesz pokazywać alternatywne rozwiązania i pozostawać w zgodzie ze sobą i z tematem, celem szkolenia. Możesz wspierać integrowanie sprzeczności, które zatrzymują ludzkie dążenie do wolności. Świat rozumiany jako przyroda i ludzkość jest w kryzysie. Trenerzy kształtują świadomość. Niezależnie od tematu szkolenia. W tym sensie, może i Ty chcesz być wojownikiem zmiany paradygmatu? 

Dodaj komentarz