Siądź i bądź. Trudne będzie łatwiejsze.

Okazuje się, że wszystko widać. Są sygnały trudności. Są zapowiedzi. Przedmowa, wstęp, pierwszy rozdział i kolejne. Niestety bywa, że trener dostrzega zjawisko dopiero kiedy jest  już daleko zaawansowane. Pierwsze sygnały zdarzają się już na otwarciu. Słowa, gesty, kolejność wypowiedzi, treść wnoszona przez uczestników, wybór rekwizytów i interpretacja, ton, gest, sposób siedzenia, długość wypowiedzi, reakcja bądź brak reakcji na innych i prowadzącego, puste krzesła, jak ludzie siedzą na krzesłach, jak siedzą w sali, jak mówi ten który siedzi naprzeciw Ciebie… To  wszystko już od wejścia możesz to obserwować, może się to  dziać już w rundzie otwarcia. Możesz to widzieć, możesz to słyszeć, czuć, możesz odebrać  intuicyjnie jako kształt relacji, która się wydarza. Jeśli zechcesz. Samo otwarte zauważenie ma już znaczenie, zmienia coś w wewnątrz Ciebie, jest podpowiedzią do późniejszej interakcji. To próbka na starcie. W każdej następnej części warsztatu ważna jest dla jego powodzenia twoja świadomość procesu. Szczególnie ważna by radzić sobie z trudnościami.

Niekiedy słowa, gesty, wejście w ćwiczenie sygnalizują trudności. Ludzie przeżywają coś wewnątrz, są w jakichś sprzecznościach, konfliktach, trudno im wybierać, coś ich trzyma, coś hamuje. Innymi razem iskrzy między uczestnikami, i choć śmieją się i żartują tuż pod tym dzieje się całkiem konkretna walka, ścierają się siły, które nie bardzo chcą się ujawnić. Kiedy indziej. Ktoś wycofuje się i tylko przez sekundę przez jego twarz przebiega grymas związany z emocją. Jeszcze inna osoba jest bardzo aktywna, ze świecącymi oczami, mówi ważne rzeczy, pnie się na wyżyny elokwencji, siedzi wyprostowana i sztywna i uśmiecha się mówiąc miłym głosem. Widzisz, słyszysz, czujesz. Coś się dzieje i dzieje się jeszcze coś. Zauważ to. W ciele pojawi się impuls. Emocja, tendencja do ruchu, skok energii, spadek energii, zasypiasz (…) albo się zachwycasz.  To twoje wewnętrzne sygnały.  Żeby radzić sobie kiedy robi się trudniej ważne jest zauważanie zjawisk grupowych. I tu masz przewodnika zawsze ze sobą. Najbliżej jak się da. Pytanie czy go znasz J.

Zaproś siebie do tej pracy. Siebie jako całość. Nie umysł jako książkę algorytmów. Praca z grupą i praca w trudnej sytuacji to coś bardziej złożonego i subtelnego zarazem, wymaga holistycznego ujęcia i odniesienia. Twoja emocja z pozoru nie mająca związku z tym co jest na sali, może nawet wydawać się nie uprawniona by ją ujawniać bo jest twoja, może odsłonić coś czego się nie spodziewasz a jest to kluczem. Twoja obserwacja o interakcji, która Cię przyciągnęła, a która wydaje się nieistotna, jeśli się nią podzielisz z grupą może pomóc ujawnić coś komuś, kto sam by się bał i uwolnić napięcie w grupie. Pytanie, które masz ochotę zadać może być tym kluczowym choć wydaje się niepotrzebne, bo ty znasz odpowiedź, inni jednak nie znają jej.  I tak dalej. Na początku jesteś Ty. A raczej uważność twojego wewnętrznego obserwatora, czyli tej części Ciebie, która Cię obserwuje, zachowując sama neutralność  z opcją wsparcia dla Ciebie, jak poprosisz. I kiedy w tej parze macie dobry, spokojny oparty na zaufaniu dialog zauważysz, że tzw. narzędzie masz w rękach. Masz je cały czas. Pochodzi od Ciebie samego. Pytanie, podzielenie się obserwacją, nazwanie tego co widzisz, ujawnienie emocji, wrażenia, potrzeby, ciekawości. I umysł pusty i zainteresowany, otwarty i gotowy na to co przyjdzie, niekontrolujący tego. To nie znaczy że Ty masz zrezygnować pod naporem tego co przychodzi z siebie, celów warsztatu, przestrzeni na pracę itp. Tylko najpierw przyjmij to co jest takie jakie jest. Daj temu przestrzeń. A potem łącz to z tym co ma być z perspektywy warsztatu i jego uczestników.  To może pomóc.

Na początku jednak siądź wygodnie. Poczuj ciało. Weź kilka oddechów. Spójrz na ludzi którzy tu też są.  Pozwól sobie być wśród nich, w tym co trudne jest teraz. I pogadaj ze sobą jak to widzisz. Jak to się ma do sensu was wszystkich tu obecności.  To początek. Dalej już pójdzie. Może być przydatny jakiś algorytm, narzędzie z Twojego banku danych. I będzie pomagał (jak będziesz w kontakcie ze sobą i z grupą).

Bartosz Płazak

Dodaj komentarz