Równowaga między wewnątrz i zewnątrz

Wewnątrz i zewnątrz to dwa podstawowe aspekty rzeczywistości. W odniesieniu do człowieka manifestują się w postaci procesów intrapsychicznych oraz interpersonalnych. Niezależnie od tego, w jakim obszarze jako trenerzy pracujemy, będziemy mieć do czynienia zarówno z jednym jak i z drugim aspektem. Z nielicznymi wyjątkami – pod postacią treningu intrapsychicznego ukierunkowanego na pracę terapeutyczną z poszczególnymi uczestnikami oraz treningu interpersonalnego, którego celem jest praca na relacjach w grupie.

We współczesnej psychologii z pewnością i być może w różnych obszarach pracy z grupami zauważam tendencję do kierowania się w stronę intrapsychiczną. Psychologia z definicji jest dyscypliną ukierunkowaną na zachowanie się człowieka oraz na procesy będące uwarunkowaniami tego zachowania. Zatem podstawowym paradygmatem jest jednostka z jej rzeczywistością wewnętrzną, którą trzeba zbadać, zrozumieć, a ostatecznie skorygować. Aspekt relacyjny, systemowy, społeczny czy środowiskowy jest oczywiście również obecny, ale zdecydowanie mniej zaznaczony.

Pracując z grupami, zawsze mamy do czynienia z poszczególnymi ludźmi. W tym znaczeniu nasza perspektywa może być ograniczona poprzez widzenie ich jako jednostek z wewnętrznym światem, który ma być zbadany i zmieniany podczas zajęć w oparciu o oddziaływania do wewnątrz. Oczywiście ten kierunek ma ogromny potencjał, niemniej jednak fakt, że grupa to coś więcej niż suma jednostek ją tworzących, stwarza szczególne okoliczności wykorzystania perspektywy relacyjnej.

Ludzie są dla siebie lustrami, co oznacza, że odbijają obraz innych osób w nieco zmienionej postaci. To kieruje nas wprost do aspektu relacyjnego, w którym konfrontacja i spotkanie z drugim człowiekiem jest okazją do uzyskania większego wglądu w siebie. Zamiast wybierać się na wyprawę po zakamarkach wewnętrznego świata wystarczy pozwolić, by w spontanicznym akcie wymiany między ludźmi pojawiły się aspekty istotne dla rozwoju konkretnej osoby. Dynamika grupy ma to do siebie, że energia zmierza do tego miejsca, które na dany moment jest najważniejsze dla całego systemu. To zaś oznacza tworzenie optymalnych warunków do pracy na rzecz uczestnika oraz grupy jako całości.

Najistotniejszym aspektem pracy na relacjach jest informacja zwrotna, jaką uzyskuje uczestnik od innych osób w grupie. Ale informacja zwrotna to zaproszenie do pogłębienia relacji i odkrycia w niej tego, co ostatecznie zmienia człowieka od wewnątrz. Bo nie można zapominać, że w żywiole interpersonalnym zawsze obecny jest aspekt osobistego przeżycia tego, co dzieje się na planie wymiany międzyludzkiej. Każda interakcja odzwierciedla się w wewnętrznym procesie poszczególnych uczestników, tam jest przetwarzana i ostatecznie integrowana lub odrzucana. Bez świadomości tego procesu potencjał grupy łatwo zmarnować, zatrzymując się wyłącznie na powierzchownych wymianach między ludźmi.

Chciałoby się powiedzieć: unikajmy skrajności jako trenerzy. Jeśli mamy skłonność do pracy intrapersonalnej, nie zapominajmy o potencjale grupy. Ważną interwencją trenerską w tym kontekście jest skierowanie się do grupy z prośbą o udzielenie informacji zwrotnej do osoby, która znajduje się w swoim wewnętrznym procesie. A nawet włączenie uczestników grupy do tej pracy. Jeśli zaś preferujemy paradygmat interpersonalny, to pamiętajmy, że jego potencjał może być w pełni wykorzystany tylko wtedy, gdy ostatecznie zostanie odniesiony do osobistych wewnętrznych przeżyć uczestnika grupy.

Wewnątrz i zewnątrz to dwa aspekty tej samej rzeczywistości, które dopiero w połączeniu pozwalają urzeczywistnić pełnię i całość.

 

Ryszard Kulik

Dodaj komentarz